Sławomir Peszko (32l.), wychowanek Nafty Jedlicze, piłkarz grający w Lechii Gdańsk, na łamach Przeglądu Sportowego przyznał, że piłkarską karierę chce zakończyć w Gdańsku.

– Wyjazdem do Rosji chciałbym zakończyć tę przygodę z reprezentacją. Coraz częściej przechodzi mi to przez głowę. Najpierw jednak muszę pojechać do Rosji, a konkurencja nie śpi. Dołączył Maciek Makuszewski, w klubie może zacząć grać Bartek Kapustka, myślę, że monitorowany przez selekcjonera jest Przemysław Frankowski z Jagiellonii- zdradził Peszko „PS”.

Sławomir Peszko nie dostał powołania na wrześniowe i październikowe mecze eliminacji mistrzostw świata przez kontuzję więzadeł. Ma jednak nadzieję, że znajdzie się w kadrze ma mundial.

W rozmowie z „PS” stwierdził: – Nie trafię już do topowego klubu i dobrze o tym wiem. Po zakończeniu kariery planuję zostać w Gdańsku, podpisałem długoletni kontrakt z Lechią. Piłkarski na trzy lata, a później mogę pracować w marketingu.

Mówił też o bliskiej przyjaźni z Robertem Lewandowskim. – Prezentujemy inny poziom piłkarski, ale dobrze się rozumiemy. W tym samym czasie przyszliśmy do Lecha. Na zgrupowaniach, czy to w klubie, czy w reprezentacji, mieszkaliśmy w pokoju. Policzyliśmy, że w ciągu roku wyszło 170 takich nocy. Mówiłem do Ani, wtedy jego narzeczonej, że z Robertem śpię więcej niż ona – zakończył.


Drzwi do wielkiej kariery otworzyły się kiedy „Peszkin” miał 15 lat. Wtedy opuścił rodzinny dom i wyjechał do Płocka. Do rodzinnego Jedlicza zawsze chętnie wraca: –Mam tutaj wielu przyjaciół i kolegów z podstawówki i z osiedla, a także z Klubu Nafty Jedlicze. Często ktoś mnie zaczepi i zapyta: Ty mnie nie poznajesz? (śmiech) po chwili przypominam sobie imię i nazwisko, ale każdy się trochę zmienia. Przede wszystkim czuje zadowolenie, że wracam do siebie – do domu rodzinnego i do rodziców, którzy cieszą się na mój powrót. – wyznał Peszko w wywiadzie dla Jedlicze24, w czerwcu 2013 roku.

Dowodem na to, że w rodzinnym mieście nie brakuje wiernych jego fanów jest chociażby pamiętne spotkanie z przed roku, które odbyło się w sali Gminnego Ośrodka Kultury. Ta pękała w szwach! A radości ze spotkania z reprezentantem kadry narodowej nie było końca. Wtedy Sławek skromnie przyznał: „Nie spodziewałem się takiego przywitania”.

W trakcie ubiegłorocznego spotkania w Jedliczu, Sławomir Peszko przekazał na ręce Burmistrz Jolanty Urbanik koszulkę, która ma swoje miejsce w gablotce w Urzędzie Gminy w Jedliczu.

 

8 KOMENTARZE

  1. Panie Sławku pomimo tych wszystkich trudności i problemów które każdy przecież z nas ma jak to w życiu to jako mieszkaniec jestem z pana dumny. Cieszę się pana sukcesami! 🙂 🙂 Gratuluję i pozdrawiam

  2. Zazdrość,zawiść i reszta co najlepsze do boju…Jedlicze kontratakuje.
    Co do art. jest to przedruk z Przeglądu Sportowego , ambitnie jotdwajsciacztyry.

    S.Peszko to jest gość i tyle w temacie.

  3. Super strona.
    Zazdrość,zawiść i reszta co najlepsze do boju…Jedlicze kontratakuje.
    Co do art. jest to przedruk z Przeglądu Sportowego , ambitnie jotdwajsciacztyry.

    S.Peszko to jest gość i tyle w temacie.

  4. Czy wy umiecie sami coś stworzyć?Jak Wam pracodawcy nie powiedzą co macie napisać to weźniecie artykół innych i go podpiszcie na stronę!!!!Żenada!!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ